Jednym z częściej powtarzanych mitów dotyczących pap samoprzylepnych jest przekonanie, że ich zastosowanie pozwala całkowicie zrezygnować z używania palnika. Samo słowo „samoprzylepna” użyte w nazwie papy może sugerować, że wystarczy zdjąć folię zabezpieczającą, przykleić papę do podłoża i w ten sam sposób wykonać pokrycie dachu lub tarasu. W praktyce wykonawczej wygląda to jednak inaczej. Dlatego pytanie nie powinno brzmieć: „kiedy warto zrezygnować z palnika?”, ale raczej: kiedy i w jakim zakresie należy używać palnika podczas wykonywania hydroizolacji z pap samoprzylepnych? Papa samoprzylepna rzeczywiście pozwala ograniczyć używanie otwartego ognia, przede wszystkim w kontakcie z podłożem wrażliwym na wysoką temperaturę, ale nie oznacza to automatycznie, że możemy całkowicie wyeliminować obróbkę termiczną z procesu wykonywania pokrycia.
Papy samoprzylepne występują przede wszystkim jako papy podkładowe, ale dostępne są również produkty przeznaczone do wykonywania warstwy wierzchniego krycia. Ich podstawową zaletą jest możliwość aplikacji na podłożach wrażliwych na działanie wysokiej temperatury. Typowym przykładem jest termoizolacja wykonana ze styropianu. Przy tradycyjnej papie termozgrzewalnej zgrzewanej bezpośrednio na styropianie pojawia się oczywiste ryzyko uszkodzenia termoizolacji otwartym ogniem. Papa samoprzylepna pozwala tego uniknąć, ponieważ przytwierdzenie pierwszej warstwy do podłoża odbywa się bez konieczności jej całopowierzchniowego zgrzewania. Z czasem zakres zastosowania tych produktów został rozszerzony i obecnie papy samoprzylepne stosuje się również na innych podłożach, między innymi na płytach OSB, czy podłożu betonowym. W każdym z tych przypadków trzeba jednak analizować nie tylko wygodę montażu, lecz również trwałość połączenia z podłożem.
Od styropapy do papy samoprzylepnej
Jeszcze kilkanaście lat temu jednym z podstawowych rozwiązań stosowanych na dachach płaskich była styropapa, czyli płyty styropianowe fabrycznie laminowane papą. Przez wiele lat rozwiązanie to traktowano jako standard, dlatego pojawienie się pap samoprzylepnych początkowo spotkało się z pewnym oporem, między innymi ze względu na wyższą cenę samej papy podkładowej. Sytuacja zaczęła się zmieniać, kiedy wykonawcy zaczęli analizować koszt całego układu, a nie wyłącznie cenę pojedynczego produktu. Po zestawieniu kosztu styropapy oraz dwóch warstw pap podkładowej i nawierzchniowej z układem składającym się ze zwykłego styropianu, papy podkładowej samoprzylepnej i papy wierzchniego krycia okazało się, że to drugie rozwiązanie może być ekonomicznie korzystniejsze, a jednocześnie wygodne wykonawczo. W ten sposób papa samoprzylepna bardzo skutecznie zastąpiła styropapę na wielu dachach płaskich.
Podobnego sukcesu nie odniosły natomiast samoprzylepne papy wierzchniego krycia. Nadal zdecydowanie częściej spotykamy i doradzamy układy składające się z papy podkładowej samoprzylepnej oraz papy wierzchniego krycia termozgrzewalnej. Wynika to między innymi z tego, że rzeczywista szybkość układania pap samoprzylepnych jest najbardziej widoczna na dużych, płaskich powierzchniach. W naszej ocenie nie zwalnia to z konieczności stosowania palnika. Każda rolka papy ma swój koniec, na którym nie ma fabrycznie przygotowanego paska do zgrzewu. Przy wykonywaniu dachu papę trzeba docinać z długości, więc i tu nie będzie możliwości sklejenia pap z sobą bez użycia palnika.
W papie wierzchniego krycia znajduje się posypka gruboziarnista, dlatego jeżeli rolka kończy się i trzeba połączyć ją z kolejnym fragmentem materiału, nie możemy po prostu przykleić następnego brytu do znajdującej się poniżej posypki. Tak wykonane połączenie nie zapewni odpowiedniej szczelności. W miejscu zakończenia należy więc przygotować odpowiednio szeroki zakład, w praktyce około 12 cm, wtopić posypkę i wykonać pełne połączenie termiczne. Już ten przykład pokazuje, że również przy papie nawierzchniowej określanej jako samoprzylepna palnik lub inne urządzenie zapewniające odpowiednią obróbkę termiczną pozostaje potrzebne.
Dlaczego zakłady warto zgrzewać?
Jednym z najważniejszych zagadnień przy stosowaniu pap samoprzylepnych jest sposób wykonywania zakładów. Papy produkowane fabrycznie posiadają warstwy separacyjne chroniące materiał przed sklejeniem podczas produkcji, transportu i magazynowania. W papie samoprzylepnej dolna folia jest zdejmowana podczas układania materiału i odsłania warstwę klejącą. W strefie zakładu sytuacja nie zawsze jest jednak równie oczywista. Jeżeli warstwa samoprzylepna jednego brytu spotyka się z folią separacyjną drugiego, w praktyce nie łączymy ze sobą bezpośrednio dwóch mas bitumicznych. Warstwa klejąca styka się z cienką folią, która powoduje rozdzielenie materiałów. Z punktu widzenia trwałości i szczelności znacznie pewniejszym rozwiązaniem jest doprowadzenie do rzeczywistego zespolenia mas bitumicznych.
Z tego względu praktyka wykonawcza pokazuje zasadność zgrzewania zarówno zakładów podłużnych, jak i poprzecznych również w papach samoprzylepnych. Chodzi o stworzenie szczelnego połączenia kolejnych brytów bez ryzyka uszkodzenia znajdującej się poniżej termoizolacji. Technika wykonania takiego zakładu ma więc duże znaczenie. Nie powinien być on zbyt mały, ponieważ płomień może przedostać się pomiędzy warstwami papy i uszkodzić styropian. W praktyce papę można najpierw ułożyć i lekko skleić na przygotowanym zakładzie, a następnie część połączenia ponownie rozchylić. Warto pozostawić około 2 cm materiału sklejonego przy krawędzi. Ta część tworzy barierę ograniczającą możliwość przedostania się płomienia pod papę, natomiast kolejne około 6–8 cm zakładu trzeba zgrzać.
Nie potrzebujemy przy tym bardzo dużego płomienia. Celem jest przede wszystkim szybkie przetopienie cienkiej folii i doprowadzenie do kontaktu dwóch mas bitumicznych. Dlatego szczególnego znaczenia nabiera możliwość precyzyjnego operowania palnikiem. Zbyt wysoka temperatura nie poprawia jakości połączenia, natomiast może doprowadzić do uszkodzenia papy albo styropianu. W przypadku pap samoprzylepnych liczy się więc nie tyle duża moc palnika, ile stabilność płomienia i dokładność wykonania.
Przeczytaj również: Jak kłaść papę termozgrzewalną?
Co dzieje się z papą podczas zgrzewania warstwy nawierzchniowej?
Po ułożeniu papy samoprzylepnej można czasami zauważyć miejsca, w których materiał nie przylega idealnie do całej powierzchni termoizolacji. Nie zawsze oznacza to błąd. Warstwa samoprzylepna podczas początkowej aplikacji umożliwia przede wszystkim ustawienie i ustabilizowanie materiału. Właściwa praca całego układu zaczyna się natomiast podczas zgrzewania papy wierzchniego krycia. Temperatura powstająca w trakcie tego procesu oddziałuje również na znajdującą się poniżej papę samoprzylepną i jej warstwę klejącą, poprawiając jej zespolenie z podłożem. Jednocześnie papa nawierzchniowa zostaje całopowierzchniowo połączona z papą podkładową.
Można powiedzieć, że po prawidłowym wykonaniu zgrzewania przestajemy mieć dwie całkowicie niezależne warstwy papy. Powstaje jedna szczelna warstwa hydroizolacyjna posiadająca dwie wkładki nośne. To bardzo ważny sposób patrzenia na dwuwarstwowe pokrycie papowe, ponieważ pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o punktowe podgrzanie materiału. Celem jest całopowierzchniowe połączenie bitumu papy wierzchniego krycia z bitumem papy podkładowej.
Ma to również znaczenie dla samej techniki zgrzewania. Papa podkładowa samoprzylepna jest najczęściej znacznie cieńsza od papy nawierzchniowej. Warstwa wierzchniego krycia może mieć ponad 5 mm grubości, podczas gdy papa podkładowa samoprzylepna często ma około 2–3 mm. Płomienia nie należy więc kierować przede wszystkim na cienką papę podkładową i znajdującą się pod nią termoizolację. Powinniśmy pracować głównie na rozwijanej rolce papy nawierzchniowej, natomiast ciepło odbite od materiału powinno być wystarczające do przygotowania znajdującej się poniżej papy podkładowej i uzyskania właściwego połączenia obu bitumów. W ten sposób ograniczamy ryzyko przegrzania podkładu oraz uszkodzenia styropianu.
Papa samoprzylepna a odporność na ssanie wiatru
Wygoda montażu nie może być jedynym kryterium wyboru technologii, ponieważ na dach działa wiatr, a dokładniej związane z nim siły ssania. Dotyczy to wszystkich rodzajów pokryć: pap klejonych, pap mocowanych mechanicznie oraz membran syntetycznych. Jeżeli papa samoprzylepna zostanie ułożona na zabrudzonej powierzchni, może się okazać, że warstwa klejąca połączy się nie z termoizolacją, lecz z kurzem znajdującym się na jej powierzchni. W takim przypadku jakość połączenia jest tylko pozorna. Dlatego podłoże pod papę samoprzylepną musi być suche, czyste i odpowiednio przygotowane.
Analogiczna zasada obowiązuje przy montażu mechanicznym. Sam fakt zastosowania łączników nie gwarantuje bezpieczeństwa pokrycia. Muszą być one odpowiednio dobrane i rozmieszczone, szczególnie w poszczególnych strefach oddziaływania wiatru. Technologie mocowania mogą być różne, ale fizyka pozostaje taka sama. Błędnie wykonane pokrycie może zostać zerwane razem z termoizolacją niezależnie od tego, czy było klejone, zgrzewane czy mocowane mechanicznie.
W przypadku pap samoprzylepnych szczególnie istotne jest więc prawidłowe przygotowanie podłoża oraz uwzględnienie sposobu pracy całego układu. Sam fakt, że materiał przykleił się do powierzchni w momencie aplikacji, nie powinien być traktowany jako jedyne potwierdzenie właściwego zamocowania dachu.
Na jakich podłożach można stosować papy samoprzylepne?
Papa samoprzylepna bardzo dobrze sprawdza się na podłożach drewnopochodnych, między innymi na płytach OSB, gdzie wykorzystanie otwartego ognia bezpośrednio przy podłożu byłoby rozwiązaniem ryzykownym. Podłoże powinno być odpowiednio przygotowane oraz zagruntowane właściwym gruntem bitumicznym. Jeżeli na papie podkładowej zostanie następnie wykonana zgrzewana papa nawierzchniowa, oddziaływanie temperatury podczas wykonywania drugiej warstwy dodatkowo poprawia zespolenie warstwy samoprzylepnej z podłożem.
Papę samoprzylepną można stosować także na betonie, ale również tutaj podstawą jest właściwe przygotowanie powierzchni. Beton powinien być równy, pozbawiony wystających elementów i większych ubytków. Przed gruntowaniem należy usunąć mleczko cementowe oraz wszelkie zanieczyszczenia ograniczające przyczepność. Papa samoprzylepna może być w takim układzie wykorzystywana między innymi jako paroizolacja, trzeba jednak pamiętać, że w tej sytuacji zwykle nie jest później bezpośrednio poddawana takiej obróbce termicznej jak papa podkładowa znajdująca się pod zgrzewaną papą nawierzchniową. Dlatego szczególnie istotne jest czy w takim układzie zastosowana zostanie warstwa balastowa zapewniająca odpowiedni docisk. Podobnie wygląda sytuacja na małych tarasach, balkonach czy w loggiach, czyli powierzchniach na których najczęściej stosowane są warstwy dociskowe z płytek w układzie wentylowanym. Ponadto na takich powierzchniach oddziaływanie wiatru jest zdecydowanie mniejsze, bo powierzchnie te zwykle nie posiadają wysokich attyk.
Osobnym zagadnieniem są powierzchnie pionowe. Na niskich attykach papa samoprzylepna może być rozwiązaniem bardzo wygodnym, jednak wraz ze wzrostem wysokości zaczyna działać ciężar samego materiału. Przy wyższych attykach pojawia się ryzyko stopniowego przemieszczania papy, obwisania, czyli powstawania charakterystycznych „worków”. Ryzyko to rośnie szczególnie przy attykach o wysokości około metra i większej. Duże znaczenie ma tutaj również rodzaj wkładki zastosowanej w papie. Materiały na osnowie z tkaniny szklanej charakteryzują się większą stabilnością wymiarową i z tego względu lepiej sprawdzają się w miejscach, w których szczególnie zależy nam na ograniczeniu możliwości wydłużania materiału. Wkładka poliestrowa jest elastyczna, co stanowi zaletę w wielu zastosowaniach dachowych, ale na wysokich powierzchniach pionowych może sprzyjać powstawaniu obwisów. Dlatego w takich miejscach warto rozważyć papy z odpowiednio stabilną wkładką wraz z zastosowaniem mocowania mechanicznego.
Przeczytaj również: Parametry papy – na co zwrócić uwagę?
Co zrobić, gdy na budowie nie wolno używać otwartego ognia?
Możliwość ograniczenia wykorzystania palnika jest jednym z podstawowych argumentów przemawiających za papami samoprzylepnymi. Istnieją obiekty, na których ze względów przeciwpożarowych stosowanie otwartego ognia jest niedopuszczalne albo mocno ograniczone. Nie oznacza to jednak, że zakłady należy pozostawić wyłącznie jako połączenia wykonane na zimno. Można zastosować elektryczne urządzenia wykorzystujące gorące powietrze, pracujące na zasadzie tożsamej do automatów używanych podczas zgrzewania membran syntetycznych. W ten sposób nadal uzyskujemy termiczne połączenie materiałów, ale bez stosowania otwartego płomienia.
Szczególnie istotne jest to na zakładach poprzecznych oraz w miejscach, w których spotykają się trzy warstwy papy. W takich punktach może powstać tak zwana kapilara, czyli niewielki kanał umożliwiający przedostawanie się wody pomiędzy warstwami. Prawidłowa obróbka termiczna ułatwia wykonanie szczelnego połączenia i ogranicza ryzyko pozostawienia miejsca, przez które w przyszłości mogłaby dostać się woda.
Jesteś wykonawcą?
Zobacz jakie korzyści czekają na Ciebie
w Platformie zakupowej on-line!
Detale decydują o szczelności pokrycia
Nawet najlepiej wykonana hydroizolacja na głównej powierzchni dachu nie zapewni szczelności, jeżeli błędnie wykonamy miejsca odprowadzenia wody albo przejścia instalacyjne. Jednym z najważniejszych detali jest wpust dachowy. Przy dachach z termoizolacją warto przewidzieć jego odpowiednie zagłębienie, tak aby połączenie kołnierza wpustu z papą podkładową nie tworzyło niepotrzebnego wyniesienia ponad powierzchnię hydroizolacji. W przeciwnym razie tuż przed wpustem może powstać niewielka zastoina wody, szczególnie na dachach o niewielkim spadku.
W praktyce dobrym rozwiązaniem jest wcześniejsze przygotowanie miejsca pod wpust w termoizolacji, wykonanie warstwy papy samoprzylepnej dachu, a następnie odpowiednie osadzenie wpustu i szczelne połączenie jego kołnierza z hydroizolacją. Zgrzewanie kołnierza wpustu do papy samoprzylepnej daje możliwość pewnego operowania palnikiem oraz uzyskania właściwej wypływki bitumicznej. Analogiczne podejście powinno dotyczyć pozostałych przejść przez pokrycie dachowe, w tym przepustów kablowych, kominków odpowietrzających instalacje sanitarne czy innych elementów instalacyjnych wychodzących z konstrukcji budynku. Tam, gdzie jest to możliwe, warto korzystać z rozwiązań systemowych przygotowanych do współpracy z hydroizolacją bitumiczną.
Może Cię również zainteresować: Jak zamontować wpust dachowy krok po kroku?
Czy zatem można zrezygnować z palnika?
Papa samoprzylepna pozwala znacząco ograniczyć stosowanie palnika, ale w typowym dwuwarstwowym pokryciu papowym nie oznacza całkowitej rezygnacji z obróbki termicznej. I właśnie to jest najważniejsza różnica. Materiał ten nie został stworzony po to, aby za wszelką cenę wyeliminować palnik, lecz po to, aby umożliwić bezpieczne wykonanie pierwszej warstwy hydroizolacji na podłożach wrażliwych na wysoką temperaturę i jednocześnie uprościć wykonywanie całego układu.
Palnik nadal jest potrzebny do prawidłowego wykonania wielu zakładów poprzecznych i podłużnych, a przede wszystkim do zgrzania papy nawierzchniowej z warstwą podkładową. Jeżeli na budowie obowiązuje całkowity zakaz stosowania otwartego ognia, rozwiązaniem może być wykorzystanie urządzeń elektrycznych pracujących gorącym powietrzem. Nie chodzi więc o prosty wybór pomiędzy zgrzewaniem lub brakiem zgrzewania, ale o dobór mocowania, przewidzenie wpływu negatywnego oddziaływania wiatru oraz uwzględnienie wymagań przeciwpożarowych obiektu.
Papa podkładowa samoprzylepna powinna współpracować z papą wierzchniego krycia i razem z nią tworzyć jednolitą, szczelną warstwę hydroizolacyjną. Zakłady muszą być odpowiednio wykonane, warstwa nawierzchniowa prawidłowo zgrzana z podkładem, a wpusty, kominki i przepusty wykonane jako przemyślane detale systemu. Dopiero wtedy otrzymujemy kompletny układ dachowy. Dlatego przy wyborze papy samoprzylepnej nie warto kierować się wyłącznie ceną rolki ani deklarowaną szybkością montażu. To dach, jego konstrukcja powinny decydować o tym, jaki materiał i jaka technologia zostaną zastosowane.
Ostatecznie liczy się bowiem nie to, jak szybko udało się ułożyć papę na powierzchni, lecz czy wszystkie jej połączenia będą szczelne i takie pozostaną również po wielu latach użytkowania. Dobrze wykonany dach z papą podkładową samoprzylepną, prawidłowo wykonanymi zakładami, całopowierzchniowo zgrzaną papą nawierzchniową oraz poprawnie wykonanymi obróbkami z papy jest rozwiązaniem trwałym i bezpiecznym. A dobra hydroizolacja powinna nie tylko spełniać swoją podstawową funkcję, czyli chronić budynek przed wodą, ale również być wykonana w sposób uporządkowany, powtarzalny i estetyczny.